poczta@zsp.wieruszow.pl | telefon: 62 784 13 21 | faks: 62 784 17 71

ZSP Wieruszów

Na tropie „złotego pociągu”



Na tropie „złotego pociągu”

7 grudnia 2015 r. grupa 52 uczniów z naszej szkoły pod opieką pana Janusza Małeckiego, Radosława Światłowskiego i Krzysztofa Gałęzy udało się na wycieczkę historyczno-techniczną do zakładów Jelcza i Gór Sowich.

Pierwszym punktem zwiedzania była Fabryka w Jelczu-Laskowicach. Na miejscu spotkaliśmy się z życzliwym przyjęciem ze strony Prezesa Zarządu, Dyrektora Naczelnego Władysława Czubaka. Na wstępie Pan Prezes przedstawił nam historię zakładu i umożliwił zwiedzanie linii produkcyjnej. W fabryce utworzono izbę pamięci historycznej, w której zgromadzono bezcenne materiały i pamiątki osób, które przyczyniły się do tworzenia polskiej myśli technicznej i dziedzictwa narodowego. Troszkę smutno nam się zrobiło na wieść o tym że najlepsze lata istnienia zakład ma już za sobą. W latach osiemdziesiątych zatrudnionych w fabryce było kilkanaście tysięcy pracowników. Wyroby fabryki były bardzo zaawansowane technologicznie i śmiało mogły konkurować z ich odpowiednikami z całego świata. Niestety nieudolna polityka władz rządzących przełożyła się na upadek lub całkowite unicestwienie podobnych branż w całej Polsce. Na koniec zwiedzania Pan Prezes podziękował naszej młodzieży za wizytę i zdyscyplinowanie oraz zaprosił do podjęcia zatrudnienia w ich fabryce.

„Jelczańskie Zakłady Samochodowe powstały w 1952 roku. Zorganizowano je w byłej niemieckiej fabryce broni. Pracownikami byli więźniowie obozu koncentracyjnego Gross-Rosen (obecna Rogoźnica).
Puste hale bez maszyn i urządzeń były miejscem, w którym powstał jeden z późniejszych potentatów polskiego przemysłu motoryzacyjnego.

Pierwszy pojazd, który dwa lata później opuścił mury JZS, to tzw. „Stonka” – autobus zastępczy, którym mogło podróżować 25 pasażerów.

Pod koniec lat 50 uruchomiono produkcje autobusów „Jelcz” W 1960 roku wyprodukowano ich 202. Od tamtej pory liczba powstających w Jelczu pojazdów systematycznie wzrastała. W ciągu kolejnych 54 lat zakłady wypuściły łącznie ok. 250 tys. ciężarówek i autobusów „Jelcz”, które jeździły nie tylko w Polsce, ale też za granicą. Ostatnim autobusem wyprodukowanym w 2008 r. był Jelcz M083C, który zamówiło MPK w Krakowie.

W tym samym roku sąd gospodarczy we Wrocławiu ogłosił upadłość przedsiębiorstwa.

Z masy upadłości wyłoniła się spółka Jelcz Komponenty, która rozpoczęła produkcje samochodów ciężarowych dla wojska. W ubiegłym roku (już po tym, jak Komponenty kupiła Huta Stalowa Wola) spółka wygrała przetarg na 910 pojazdów zaprojektowanych specjalnie dla sił zbrojnych. Ma się z niego wywiązać do 2018 r.”

Kolejnym celem naszej podróży był rejon Gór Sowich. To tutaj Niemcy w czasie II wojny światowej ukryli „złoty pociąg” – domniemany pociąg III Rzeszy, który między listopadem 1944, a końcem stycznia 1945 roku miał wyruszyć z Wrocławia w kierunku Wałbrzycha, jednak do Wałbrzycha nigdy nie dotarł. Miał on jakoby zawierać złoto, kosztowności i dzieła sztuki zrabowane przez nazistów w Polsce i Związku Radzieckim czy też tajne archiwa III Rzeszy. Rzeczy te ponoć miały zostać wywiezione z Wrocławia do nieznanej kryjówki. Choć samo jego istnienie nigdy nie zostało potwierdzone legenda „złotego pociągu” stała się inspiracją dla licznych poszukiwań. My również postanowiliśmy spróbować swoich sił.

Około godziny 14.00 po nie małych trudach związanych z podjazdem po bardzo wąskiej i stromej górskiej dróżce dotarliśmy do podnóża Góry Osówka (716 m n.p.m.) Kryje ona druga co do wielkości sztolnię z kompleksu projektu „Riese” („Olbrzym” – to kryptonim największego projektu górniczo-budowlanego hitlerowskich Niemiec). Przyjemni młodzi ludzie oprowadzali nas i przybliżyli historię tajemnic, jakie mogą do dziś skrywać te fascynujące podziemia. Część trasy znajduję się pod wodą i można ją było zwiedzać tylko za pomocą łodzi desantowych. Dla wielu z nas była to nie lada przygoda i odskocznia od codziennych obowiązków szkolnych. Zmęczeni, ale pełni wrażeń udaliśmy się w drogę powrotną do domu.