poczta@zsp.wieruszow.pl | telefon: 62 784 13 21 | faks: 62 784 17 71

ZSP Wieruszów

Zaczynamy praktyki w Bolonii!



Zaczynamy praktyki w Bolonii!

W całkiem słoneczną niedzielę 24 października zaczęła nasza przygoda z Bolonią.

Zbiórka była zaplanowana o 14.00 i uczestnicy już o 14.00 byli na miejscu przed szkołą – zdyscyplinowanie godne naśladowania oszczędziło opiekunowi nerwów. Był także zamówiony bus, więc już dokładnie o 14.13 (zamiast o 14.30) ruszyliśmy do Wrocławia na lotnisko.

Przygotowania do wyjazdu.

W drodze do Wrocławia

Lot się odbył – jak sobie życzyliśmy – bez niepotrzebnych atrakcji (żadnych burz, turbulencji).

Natomiast trzeba przyznać, że Bolonia w nocy z okien samolotu wyglądała uroczo!

Zdjęcia Bolonii z samolotu

Po przyjeździe do hotelu organizacyjne spotkanie z panią Patrycją i do spania!

W poniedziałek w ciągu dnia pierwsze wyjazdy (aby poznać drogę) pod opieką wolontariuszy (byli nimi m.in. Niemcy, Hiszpanie, Włosi) do miejsc pracy. W następne dni już nie ma lekko, trzeba samodzielnie dotrzeć do swojej firmy.

A poniedziałkowe popołudnie też było zajęte:

Najpierw kolejne spotkanie organizacyjne z panią Rossaną D’Amico

A wieczorem wyprawa do historycznego centrum miasta na kolację z przedstawicielką biura z panią Katją. Kolacja była fundowana  przez IFOM.

Najdłuższe arkady w Europie- Jakubowe zdjęcie!

Droga trwała dobre 30 minut pieszo. Warto było, bo zobaczyliśmy najdłuższy ciąg arkad w Europie, budowlę czasów starożytnego Rzymu, średniowieczne strzały, niezwykłe wieże, gotyckie i renesansowe budynki, urocze uliczki i wieczorne życie Bolończyków.

Dotarliśmy pod słynne bolońskie dwie wieże. Jeśli chodzi tego typu wyprawy, to i tak szybkością osiągnięcia celu zdecydowanie pobiliśmy drużynę pierścienia!!! Akurat to zdjęcie było wykonane wcześniej w ciągu dnia, aby było lepiej widać.

Jedzenie we włoskiej restauracji niedaleko dwóch wież. Podobno świetna miejscówka!

Pani Katia- świetnie mówi po polsku ( a opiekun myślał, że już tak dobrze rozumie po angielsku)

Tam przekonaliśmy się, że jedzenie w Bolonii rzeczywiście ma zasłużoną sławę. Na koniec w centrum historycznym tego starożytnego miasta tak wyraziliśmy naszą sympatię do Włochów:


Skip to content